Nie samym szyciem człowiek żyje. Tym razem na mój warsztat trafił stół. Remonty, przeprowadzki, w konsekwencji czego stół do kuchni był potrzebny. Jeśli mnie stać na kupno drewnianego mebla, to zdecydowanie wybieram tą opcję. Ten był pokryty grubą warstwą farby olejnej i lakieru. Cały komplet jest sosnowy (są jeszcze dwa taborety). Trochę pobawiłam się opalarką, oszlifowałam i położyłam lakier bezbarwny. Chciałam pozostawić naturalny kolor drewna.
 |
| Widać częściowo taborety, nad którymi pracuje. |
 |
| Tutaj jeszcze bez dokończonej szuflady. |
 |
| Bardzo podobają mi się gałki ceramiczne :) |
Jestem zadowolona z efektu końcowego. Myślę, że w przyszłości może spokojnie pełnić funkcję niedużego biurka ze względu na swe małe rozmiary.
Pozdrawiam!